| |
[Juwenilia]
Chrystus powstania
Na ramionach usnął ci ogień
kołysze go w brąz płonące miasto
dwa stosy masz zamiast powiek
ale jest krzyż z gorących oddechów
Idź przez mur do czerwonych arkad
między popiół tłumu
i przemieniaj na wargach
ogromne liście płomieni w wino
Barykady jak Góry Oliwne
szumią okruchami kości —
dłoń po dłoni wywlecz
spod ziemi bruków i odpuść
Wstąp w Jordan kanałów —
w szlamie zielonym jak wieczność
szukaj nieżywych włosów:
w Imię Ojca... i Ducha... |
[Warszawa. Dwutygodnik. 2, 1947, nr 5 s. 6]
Jerozolima
1
Naprzeciw siebie zatrzaśnięte
żelaznym chwieją się lamentem
drzwi Małego Getta,
drzwi Dużego Getta — — —
Za pojazdami przy murze
tłoczy się karawana chrześcijan,
patrzy w to Małe i Duże,
gdzie naród Melchizedeka
oczekuje przejścia...
Przez czarne galerie prętów
spojrzenia ścigają się prędko,
aż dwoje wrót
skrzydłami ku sobie łopoce
i jezdnię w poprzek zamyka
jak Morze Czerwone:
Getto się jednoczy!
I wówczas
migają:
siwe plamy bród,
przekrwione oczy,
toboły,
ruchy rąk,
tramwaje konne,
kolumny riksz...
Na straży
niemieckie twarze
wlane w spiż.
2
We świt dniem wzbierający
starcy zdławieni, czarni,
jakby łańcuchem kroków
związani
przechodzą...
przechodzą...
w głąb getta-gehenny — — —
A ówdzie
proroków cienie
czy głos wiekami pełny:
„Jerozolimo...
— — — Rzekł Pan do Pana mego:
siądź mi po prawicy,
aż wszystkie twoje wrogi
dam za twój podnóżek... ”
A tamci
oślepli czerwonością muru
widzą tylko
ścianę płaczu.
3
Żydziak
wiekami strasznych chwil
wyschnięty na mumię
skrada się,
by nie widział tamten
i jedno rozumie:
„Jahwe...
buraki... kartofle...
cebula...
dla matki...
dla braci małych...”
Sinego potu krople,
ręka łachmany przytula,
„Jahwe!”
Na skrzyżowaniu asfaltów
skrwawione-ciało, wyrzucone z bunkra;
cebula sypie się z palta...
bezwładna ręka na drutach
sina jak kartofle
dla matki, dla braci...
Nie! Nie oszukał!
Za czerwone buraki
czerwoną krwią zapłacił!
Cień żydowskiego psalmisty
chyli się
nad jękiem dziecka niskim:
„Chwalcie, o dziatki, Pana,
Pan jeden godzien chwały...”
Lecz ono nie słyszy psalmisty
„... dla matki
... dla braci małych
cebula.......”
Ostatnie słowa z warg
wyschły.
4
W sabat
z wysokich okien granicznych
różowieje pościel.
W szczątkach szyb
nie płoną święte menory.
Tylko od dołu
z ulicy
lichtarze luf
goreją w cel
ku oknom.
A z głębi getta, jak z bożnicy
jęk... wycie...
niby modły
Sądnego Dnia.
I tylko prorocy
kołyszą się w pokłon:
„Jerozolima — dom nasz, dom boży,
a chwała jego do końca wieka...”
Nie słyszy nikt.
Wśród trotuarów
gorący słońca balsam
na zwłokach zmarłych i chorych.
Widma proroków
czytają słowa z Tory,
co przyrzekł Pan sam.
Nie słyszy nikt.
5
Na torowiskach Powązek
rzesze
gnane
pustynią przedmieść
ku ziemi nie-obiecanej
bez Mojżesza...
Gwiazdy wieczoru
jak lampki oliwne chanuki;
przestwór
jak synagoga.
Skądś płynie rozkaz
— po torowiskach Powązek:
ludzie stanęli
zastygli
w rzeźby świątynne z brązu...
I stała się scena z biblii,
nowy testament Boga.......
Nie........
Strach jest zimny
i senny,
czucie ucieka z żył...
śmierć się tym czuciem zamgli...
Nie ma kamiennych tablic
ni góry Synaj.
Są tylko hełmy
i karabiny
i trumny zachlorowanych wagonów.
Jest Getto-Jerozolima!
6
Tam — — w męczeńskim mieście
wśród ulic jasnych i złych
między posągi trupów
błądzą psalmiści
grając na strunach zardzewiałych drutów:
„...... Jerozolimo....”
Nie słyszy nikt.
___________
„Poezja” 1985 nr 12 s. 3-4
|
Ty — tęsknota
Wieczór jest pełen białej ziemi
I czarnego nieba
I teraz już wiem
przez drzewa
wyciągające szronowe palce
gałązek
że we mnie trwasz
Nad kopułami krzewów
Okrytych chochołami śniegu
Unoszę Twoją twarz ...
Zaczynam rozumieć w tę noc
bez gwiazd
Że trzeba mi tworzyć Twój głos
nad wiatr
Opuszczam głowę,
Aby dotknąć włosami wizji Twych rąk.
Czy wiesz, że mi zimno,
Że mi brak — tych rąk
I dopóki nie zamienię ich ustami w dotyk,
Przestrzeń nie będzie inną
Od tęsknoty
_________
Niniejsza wersja tego wiersza była opublikowana bez
tytułu, ale z datą w czasopiśmie „Poezja” 1987 nr 9.
|
[Gdańsk, 20 stycznia 1946]
reklama
|
|
| :: polecamy |
|
| :: doszukaj |
|
|
| :: odliczanie |
Serwis został uruchomiony 1 904 dni temu, potem była przerwa... działamy znowu już 1 634 dni.
|
| :: ankieta |
|
| :: Białoszewski najtaniej |
|
');
|
| :: losowe zdjęcie |
|
|