::: ogółem 2617355, dzisiaj 636 odsłon strony :: aktualnie 8 osób przegląda stronę :: w ciągu ostatniej doby 98 unikalnych odwiedzin ::: 
aktualnościpoezjaprozateatrgaleriarękopisy
wywiadyo mironieksięga gościbłahostkidodajlinkownia

Burza

Burza.

Na moim odwrocie
omokły gniot:
las w dechę płaszczony.

Amarant zboża

morderczy
ścigał mi serc moich dwoje.

A dom?... Gdzież...
było lwio.
Ponadto lwiało.

Wyrywałem sobie grzywy
                  anilinowe
                  i jak deski do prasowania
                  z korzeniami
żeby się nie straszyć
a biegnąc
doczekiwałem bitej kulminacji

zastrzeliłem się ja i wieś
w jedno:
huk młyna
drewniana lwica (?)
a — jeszcze nie to

Dopiero ulga
lwia
szpara remizy strażackiej:
piorunującą minią
siekiery, trójzęby
w bukiet — grzywę
burza
lwia róża!



czytano 3191. raz(y)
ulubiony wiersz - głosuj


komentarze i interpretacje [dodaj...]
reklama

 :: polecamy
 :: doszukaj

 :: odliczanie
Serwis został uruchomiony 1 904 dni temu, potem była przerwa... działamy znowu już 1 634 dni.
 :: Białoszewski najtaniej
lideria.pl
Wypadek z gramatyki
wygenerowano w 0.118 sek. | engine&gfx © 04-07
zawarte materiały są chronione prawem autorskim