::: ogółem 2280902, dzisiaj 172 odsłon strony :: aktualnie 6 osób przegląda stronę :: w ciągu ostatniej doby 478 unikalnych odwiedzin ::: 
aktualnościpoezjaprozateatrgaleriarękopisy
wywiadyo mironieksięga gościbłahostkidodajlinkownia

Chrystus powstania

Na ramionach usnął ci ogień 
kołysze go w brąz płonące miasto 
dwa stosy masz zamiast powiek 
ale jest krzyż z gorących oddechów

Idź przez mur do czerwonych arkad 
między popiół tłumu 
i przemieniaj na wargach 
ogromne liście płomieni w wino

Barykady jak Góry Oliwne 
szumią okruchami kości — 
dłoń po dłoni wywlecz 
spod ziemi bruków i odpuść

Wstąp w Jordan kanałów — 
w szlamie zielonym jak wieczność 
szukaj nieżywych włosów: 
w Imię Ojca... i Ducha...

[Warszawa. Dwutygodnik. 2, 1947, nr 5 s. 6]

czytano 4914. raz(y)
ulubiony wiersz - głosuj


komentarze i interpretacje [dodaj...]
reklama

 :: polecamy
 :: doszukaj

 :: krzycz!
autor: vUHBirlYuMRq
data: 2010-03-11 01:30:05
amfUvDuuatu
 :: Białoszewski najtaniej
lideria.pl
Sprawdzone sobą. Wiersze wybrane
wygenerowano w 0.028 sek. | engine&gfx © 04-07
zawarte materiały są chronione prawem autorskim