| |
Do NN***
nagle
wycinasz się
z pomieszanych form ulicy
wypukłością nóg
twarzy
zbliżasz się — pół
mijam cię — pół
jakże mi szkoda
tej zawsze jednej strony nie widzianej!
odchodzisz — pół
ruch innych
kroi cię
w coraz drobniejsze
kawałki
nic mi z ciebie nie zostało
nagle |
reklama
Maturzystka.::2007-02-24 17:22:10 Według mnie nie chodzi tu tylko o mijanie się z drugą osobą na ulicy. Chodzi o samotność człowieka w tłumie. Zauważając tylko pół osoby, nie wiemy co się dzieje z jego wnętrzem- może błądzi myślami o swoich codziennych sprawach, albo zastanawia się nad rozwiązaniem jakiegoś problemu.. W dzisiejszych czasach idąc w tłumie ludzi, mijamy ich tylko, bez zastanowienia, bez żadnego kontaktu czy relacji, to taka nasza samotność XXI wieku.
Janusz::2006-03-22 21:49:22 Miron kiedyś napisał: "Dlaczego ludzie mają opór przed używaniem metaforyki codziennej? Sami przecież jej używają. (...) A nie chcą rozumieć pierwszej warstwy wiersza- dosłowności. Od razu chcą złapać coś innego, niż jest.".
Ten wiersz jest o tym o czym mówi wprost. O mijaniu się na ulicy. Ale nie takim zwykłym. Każdy napewno zna to uczucie.
Nagle (właśnie nagle) zauważamy wśród tłumu jedną osobę. Reszta jest rozmyta, nie zwracamy uwagi na resztę. Ta właśnie osoba a nie inna z niewiadomych przyczyn przyciąga wzrok. To takie nasze małe zakochanie. A potem ten ktoś odchodzi. Nagle. Czy ten temat jest mniej warty bycia "zawierszowanym" niż np. taka zwykła miłość?
Można oczywiście interpretować ten wiersz zupełnie inaczej. Bo Miron wkładał czasem strasznie dużo sensu nawet w pojedyncze słowa (jak np. wiersz "W Y G A S A M Y", tak, tak to już cały wiersz!). Sam kiedyś użyłem "Do NN" do zobrazowania zjawiska, które inny poeta ks. J. Twardowski opisał: "śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą". W "Do NN" mamy trochę wzbogaconą tą formułę. Miron mówi nam o tym jak wielu ludzi nie znamy, jak wielu warto poznać, jak trudno to zrobić, jak... to zbyt długo by pisać.
Polecam czytać wiersze po kilka- -naście -dziesiąt razy. Spokojnie. Na głos. W różnych tonacjach, głośno, cicho, szybko, wolno. Czasem za pierwszym razem, czasem za drugim, a czasem za 60tym ale prawie zawsze znajdzie się duszę wiersza.
Pozdrawiam.
kelal@o2.pl
anonimowa50::2006-03-20 19:11:25 Nie rozumiem za bardzo tego wiersza. Wiem, że autorowi chodziło o mijanie się z drugim człowiekiem, ale czego symbolem czyni poeta mijanie się ludzi na ulicy. Nie wiem !
To dość trudne pytanie. Zastanówmy się wszyscty!!!!! |
|
| :: polecamy |
|
| :: doszukaj |
|
|
| :: krzycz! |
autor: kxRYFRhxijCgCzB data: 2010-07-01 04:20:46 PoXxDGSCobABBNLfm
|
| :: Białoszewski najtaniej |
|
');
|
|