— MÓWIĄ: PANI SAMA
A JA NIE CHCĘ NIKOGO
— A po co ci?
— Nie przeniosę się do bloków
— Pewnie, masz domek,
masz wybieg
a jak chcesz —
w trzy minuty załatwiania,
przyjaciele
— Tu się nie jeździ
Całość w Warszawie by wyszła na skwer.
Krąży cisza
w małe kółko.
Mama śpi.
Okno na stodołę.
Zegar pyka.
Moje nowe mieszkanie
wisi gdzieś
ciepłe
w mróz
samo
naprawdę
co czuje?
|