::: ogółem 2617617, dzisiaj 898 odsłon strony :: aktualnie 9 osób przegląda stronę :: w ciągu ostatniej doby 99 unikalnych odwiedzin ::: 
aktualnościpoezjaprozateatrgaleriarękopisy
wywiadyo mironieksięga gościbłahostkidodajlinkownia

Dukla amaliowa

Ćmy
         czy nuty nocne
Lgną
         na linie okien.
Dwór
         jak szkło zabrzęczał
Cień
         z szybami zmieszał.
W rokokowej Dukli bije dzwon
                            dzwon krynolin
Wysiadają z karet w błocie, błysk
                            błysk, ukłony.

Dłoń
         w łabędziach gestu
Twarz
         w koronkach szeptu
Biały uśmiech
                    z alabastru.

Dziś oto
Francuskim ogrodem szumna
Od teatru na wyspie na koturnach
Błękitna od kolebki
Z domu i męża rokokowa
Pani Amalia z Brühlów Mniszchowa
Podaje siurpryz
Wazy i wazony
Bukolicznych nastrojów pachnidła.

Aleje z akacji
Wydłużają jazdy
                        i majątki.

Znienacka menuet więdnie
Rwie się z peruk pajęczyna
Ziewnięcia układają się w palmety
Odlatują wachlarze
Oddudniają karoce.
Pudrem kurzu zarasta
Szpinet i posadzka.
Opustoszałe komnaty
Z lustrem przy lustrze
Szepcą sobie w muszle
Złocone anegdotki
Porcelanowe plotki
Komódkowe tajemnice.

A to znaczy
Pani Amalia
Wchodzi w pejzaże snu.
Ktoś dotyka koronek jej dekoltu
„Bonne nuit
Ma chérie.
Ścieram ci z oczu dukielskie pastele.
Tam miasto w bryłach korony
Gniazdo strusich piór
Uczta nowin.
Czy pamiętasz?
Były w Warszawie trzy damy
Trzęsły królewskim manszetem,
Intryga brzęczała jak szpinet
Aż... pękły struny.
Tak, Madame,
Puławy, Arkadia i ty,
Ty tutaj
Ma pauvre”.

Zrywa się pani Amalia
Z szumów pościeli,
Kroki jej plącze menuet
„Kto
         z tych bram dukielskich
W próg
         Potockiej Szczęsnej
Wysłał
         w maskach zbrodnię
Błyszczał
         śmierci złotem?”

Stepy. Żydzi. Mokro.
Dukla — Krystynopol.
Wiedeń — Czerwona Ruś.
Żenienie żonatego.
Namowy:
Jedynaczka narzeczoną,
Co zrobić z żoną?
Jechała muzyka cygańska.
Liściki. Spisek pański.
Mniszchowie — Potoccy.
Duszą poduszkami.
Pomocy!
Nikt.
Krew do wody.
Człowiek nie ryba.
Woda wyda.
Szczęsnego
Szykowali na króla polskiego,
Pochowany w mundurze oficera rosyjskiego.

Pani do głębi dna zmierza,
Zapląsała menuetem poloneza.
W rokokowej Dukli
Krzyk luster
Szloch kryształów
Wśród stłuczonych mgieł
Mon Dieu!
Princessa rzuciła się do stawu.
Zanieśli ją
W kamiennych szafranach
                                     przyćmionych
Na wieczny szum luster.
Złożyli
W boskim salonie
Magdaleny z Magdali i Dukli,
Której sama naniosła
Muszli,
Nazawieszała ażurów, koszyków,
Gron.

Książkę
Z palcem miejsce zaznaczającym
Odłożyła.

To jeszcze nic.

Sen w czepcu opadający.
I wór pieniędzy pod głową
Bo mówili na ludowo
Że z biednej rodziny.

To jeszcze nic.

Ale falbany — falbany
To rondo oszalałe
Sól smaku i elegancji
Dukielskie zwierciadło Francji.
I cóż
Magdaleno
Z teatrum ołtarza
Fioletów i różu jawnogrzesznico,
Módl się w girlandach ukłonu
Do rokokowego Tronu
Za topielicą
Z wody dna,
Za marmurowym niewodem
Za chłodem
Rzeźbionym,
Choćby
Pour passer le temps.

„Memento animae, Amaliae”

[1952-1975]

czytano 3119. raz(y)
ulubiony wiersz - głosuj


komentarze i interpretacje [dodaj...]
reklama

 :: polecamy
 :: doszukaj

 :: kalendarz
Sierpień [2010]
Nd Pn Wt Śr Cz Pt So
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Dziś obchodzimy
66. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego (01.08.1944)

 :: Białoszewski najtaniej
lideria.pl
Pamiętnik z powstania warszawskiego Mirona Białoszewskiego
wygenerowano w 0.124 sek. | engine&gfx © 04-07
zawarte materiały są chronione prawem autorskim