::: ogółem 2617549, dzisiaj 830 odsłon strony :: aktualnie 7 osób przegląda stronę :: w ciągu ostatniej doby 98 unikalnych odwiedzin ::: 
aktualnościpoezjaprozateatrgaleriarękopisy
wywiadyo mironieksięga gościbłahostkidodajlinkownia

Antykryminał

W domu stuki. Uciekam do Romana i Ady. Noc. Spacer z ich psem. Chcę wejść do parku.
— do parku się nie chodzi w nocy
— dlaczego?
— wejdziesz, a tu ktoś stoi, wylegitymuje

W domu stuki, uciekam.
Druga noc, on z psem, ja, chcę do parku, on
— wejdziesz, usiądziesz na ławce, a tam trup
— to w parku łatwiej o trupa?
— mniej ludzi

Boje się do domu.
Na trzecią noc sam, zahaczam o park, wychodzę do Romana, pytam
— to w parku łatwiej zabić?
— bo znienacka
— aha
— można kogoś niechcący

Na czwarta noc, cicho, park, wchodzę, ławka, siadam, trup jest?
trudno
nie ma
      
      



czytano 3372. raz(y)
ulubiony wiersz - głosuj


komentarze i interpretacje [dodaj...]
reklama

 :: polecamy
 :: doszukaj

 :: odliczanie
Serwis został uruchomiony 1 904 dni temu, potem była przerwa... działamy znowu już 1 634 dni.
 :: Białoszewski najtaniej
lideria.pl
Chamowo
wygenerowano w 0.133 sek. | engine&gfx © 04-07
zawarte materiały są chronione prawem autorskim